Sztuka kupowania roweru
Tytuł brzmi z pozoru patetycznie. Sądzę jednak, że poniższy tekst będzie jego uzasadnieniem. Rzadko kto nie miał w swoim życiu kontaktu z rowerem. Od dawien dawna pojazd ten służy człowiekowi do różnych celów, a to rodzi się pytanie, na które musimy znaleźć precyzyjną odpowiedź: czemu ma służyć rower, który zamierzamy nabyć?

Znakomita większość klientów rekrutuje się z osób, których kontakt z rowerem miał miejsce bardzo dawno temu i był to rower zasadniczo inny od współcześnie produkowanych.
Najczęściej klienci dokonują wyboru roweru stosując kryteria sobie znane z doświadczeń, które znacznie odbiegają od rzeczywistości. Innymi słowy: trudno im uruchomić wyobraźnię, aby zrozumieć, co oferuje współczesny rynek. A oferuje bardzo wiele. Tym bardziej odpowiedzialna staje się decyzja zakupu.
Dla wielu osób rower wydaje się być tak prostą i tradycyjną konstrukcją, że dokonują wyboru miarą ilości posiadanych kół i koloru ramy. Niestety tych jest ciągle wielu. Producenci zastawili na nich sidła w sieciach supermarketów, oferując towar tani i przyjemny dla "krótkowzrocznego" oka. Nabywcy tych rowerów nigdy nie zaznają oczekiwanej satysfakcji.
Życie brutalnie zweryfikuje "oszczędnego" klienta, który przeważnie już nigdy więcej nie kupi roweru, szukając innej, mniej irytującej formy ruchu.
Każdy pełnowartościowy towar musi mieć swoje minimum ceny, poniżej której można spodziewać się różnych "niespodzianek"
Znany slogan głosi: "Dostaniesz tyle, za ile zapłacisz". Brutalne, ale prawdziwe.
Pierwsza sprawa, to wyważona deklaracja: gdzie i jak zamierzamy użytkować rower, oraz jakie możemy na ten cel przeznaczyć środki finansowe. Trzeba jasno precyzować, czy potrzebny nam jest jednośladowy dwukołowy pojazd, którym dotrzemy do celu podróży drogami terenowymi czy utwardzonymi, czy też przyrząd sportowy, którym nie bacząc którędy, jedziemy szybko i ofensywnie, ścigając się z własnymi możliwościami.
Trening, czy rekreacja? Można oczywiście jeździć na piknik do Powsina w towarzystwie rodziny na rowerze wyczynowym, aczkolwiek nie jest to pomysł dla oszczędnych.
Gorzej, jeżeli próbuje się na rowerze rekreacyjnym rywalizować w amatorskich nawet zawodach na ursynowskiej Kopie Cwyla. To kosztuje jeszcze więcej.

Druga, niezwykle ważna sprawa, to wybór właściwej ramy. To najistotniejszy moment w trakcie zakupu roweru. W sformułowaniu "właściwa rama" należy rozumieć odpowiedni materiał, z którego jest wykonana, jej geometrię i rozmiar. Powyższe cechy w blisko 70% decydują o jakości jazdy na rowerze, niezależnie od tego jakiego roweru dotyczą.
Rama jest kręgosłupem roweru i to ona stanowi o tym jakim jest, jak się prowadzi, jak dalece jest dopasowany do budowy naszego ciała.
Ilość marek rowerów dostępnych na rynku jest olbrzymia. Tym, co je wyróżnia, tym, co jest autonomiczne dla każdego z producentów, to RAMA i optymalnie dobrane komponenty, harmonizujące z przeznaczeniem roweru. O tym, czy rower po naciśnięciu na pedał chce wyskoczyć spod jadącego, czy jazda pod górę jest przyjemnością, czy męką, decyduje rama, a nie przerzutki. Następne w hierarchii oceny są koła, zawieszenie i osprzęt.
Większość klientów ma skłonność do odwracania tej kolejności.
Z uporem godnym lepszej sprawy dokonują oceny roweru miarę osprzętu, w który wyposażony jest ich obiekt zainteresowania. Jest to reakcja doskonale znana niektórym producentom, skwapliwie wykorzystujących niewiedzę ludzi, oferując znakomicie wyposażone rowery po atrakcyjnych cenach. Atrakcyjność ceny wynika z faktu, że w tych rowerach rama praktycznie nie istnieje. Jest bublem, który służy jako stojak do wyeksponowania osprzętu. Rama w rowerze, w którym panuje harmonia konstrukcyjna powinna wynosić 30-50% wartości roweru.
Wybór właściwego rozmiaru roweru i jego wyregulowanie z uwzględnieniem wszystkich cech anatomicznych przyszłego użytkownika, to kolejny z kanonów. Klienci najczęściej deklarują skłonność do większych rozmiarów rowerów, niż im właściwe. Rower większy ma tendencję do dominowania nad jadącym, łatwiej prowadzi się, sprawia wrażenie bezpieczniejszego. Klienci skwapliwie akceptują ten stan rzeczy, a wynika to z faktu, że przeważnie rekrutują się oni z grona osób nie posiadających roweru. Z tej wszak przyczyny postanowili zmienić ten stan rzeczy. Dla wielu osób fakt istnienia rozmiarów rowerów jest już sporym zaskoczeniem. Rower większy od właściwego winni wybierać jedyni ci, którzy planują wjazdy ze sporym bagażem, montaż fotelika dziecięcego, osoby otyłe, którym jest po prostu za ciasno na rowerze właściwym jego wzrostowi. Również młodzież, która nie zakończyła fazy wzrostu powinna rozważyć zakup roweru większego / w rozsądnych granicach/

Ktoś, kto poszukuje szybkiego, zwinnego roweru na kręte, wąskie ścieżki, nie może sobie pozwolić na ten błąd.
Następny problem, to materiał, z którego zbudowana jest rama. Obecnie głównymi tworzywami do budowy ram jest stal i aluminium. Najczęściej spotykane stopy stalowe to tzw. high tensile steel i stop chromo-molibdenowy. Aluminium też występuje w stopach, o krańcowo różnych własnościach fizycznych. Jeden stop służy do produkcji sztućców, a inny zaś samolotów, aczkolwiek jeden i drugi określany jest potocznie mianem aluminium.
Aluminiowa rama postrzegana jest jako element, który ma znaczący wpływ na zmniejszenie ciężaru roweru. Owszem- wpływ ma, ale nie znaczący. Większy ciężar ram stalowych można łatwo kompensować np. lekkim ogumieniem. Przyrost ciężaru roweru z tytułu posiadania stalowej ramy to ok. 0,5 kg . Największa zaletą aluminium jest jego sztywność, decydująca o efektywności jazdy. Cała bowiem energia pedałowania transmitowana jest bez większych strat w obrót napędzanego koła. Aluminium, nie posiadając praktycznie sprężystości, nie pochłania energii pedałowania. Z tę niewątpliwą zaletę trzeba będzie niestety więcej zapłacić.
Mankamentem rowerów z aluminiową ramą jest to, że nie posiadając sprężystości, przy większych prędkościach w bardzo małym stopniu tłumią drgania. Stąd też, prawie wszystkie wyposażone są fabrycznie w amortyzowane widelce, celem podniesienia komfortu jazdy w przypadku rowerów rekreacyjnych i podniesienia bezpieczeństwa jazdy w przypadku rowerów wyczynowych

Ocena kół polega na informacji, jak uszczelnione są piasty, jakie zastosowano szprychy, jak wygląda przekrój poprzeczny obręczy, jakiej klasy ogumienie zostało dobrane, ile to wszystko razem waży. Duża masa kręcącego się koła jest bardziej przykra, niż "wieziona" w ramie, czy innych elementach roweru.
Amortyzacja, to przedmiot kolejnej analizy. Widelce amortyzowane są tematem bardzo szerokim, wartym oddzielnej analizy. Chciałbym jednak przestrzec przed hasłowym traktowaniem tego zagadnienia. Amortyzowany widelec kupić zarówno za 200 zł, jak i za 5 000 zł. Każdy z nich ma inne przeznaczenie i powinien konweniować z resztą roweru. A więc wracamy do wspomnianej wcześniej prawdy tzn.: wszystko musi być podporządkowane przewidywanemu charakterowi użytkowania i cechom anatomicznym rowerzysty.
Wreszcie komponenty, czyli tzw. osprzęt, a więc to, co budzi zazwyczaj największe emocje kupujących. Jak już wspomniałem, dla wielu osób jest to jedyny wyznacznik wartości użytkowej roweru. Prawda jest następująca: wszystkie elementy ruchome roweru, a zwłaszcza napęd, czyli łańcuch, współpracujące z nim zębatki, przerzutki etc., ulegają w trakcie eksploatacji naturalnemu zużyciu. Tanie elementy, użytkowane w trudnych warunkach przez ciężkich rowerzystów, prędzej, a drogie, należycie konserwowane, eksploatowane oszczędniej - później. Nie zmienia to faktu, że jedne i drugie muszą być z czasem wymienione. Precyzyjnie wyregulowana droga przerzutka pracuje wspaniale i może być źródłem niewątpliwej satysfakcji, ale przykręcona do roweru, który ma "ramę do obrazu", ciężkie, siermiężne koła i imitację amortyzatora, nie jest w stanie kompensować rozczarowania z jazdy tym sprzętem.
Proponuję nie robić zakupów byle gdzie. Trzeba pamiętać, że współczesny rower, pomimo pozornej prostoty jest mechanizmem bardzo skomplikowanym. Trudno wymagać, aby każdy posiadał kompletną wiedzę przed zakupie roweru. Dlatego zakupy należy robić tam, gdzie można liczyć na życzliwą i kompetentną pomoc fachowców. Oni doskonale wiedzą o tym, że Śle można sprzedać tylko raz. Proszę wierzyć, że jeżeli ktoś jest w stanie jasno określić swoje oczekiwania i możliwości, zostanie bezbłędnie wyposażony we właściwy sprzęt. Każdy profesjonalny sprzedawca ma świadomość, że jego merytoryczny błąd, to bezpowrotna strata klienta.
Życzę wszystkim, aby trafnie kupiony rower stał się dla Państwa sposobem na aktywny relaks, odkrywanie zakamarków świata niewidzialnych z okien samochodów i niedosiężnych w pieszych wędrówkach.
SKI TEAM
