Pomoc dla ubezpieczonych 24/7: +48 22 575 97 28

Z rodziną na spotkanie przygody.

Pragniemy przygody, ruchu, akcji i codziennie czegoś nowego! Chcemy razem wypoczywać i spędzić ciekawe i aktywne wakacje, a nie lubimy nudy. Dlatego wybieramy się tam, gdzie góry i przyroda tworzą najpiękniejsze place zabaw, gdzie gospodarze z wdziękiem, klasą i miłą chęcią pokazują nam wspaniały świat dawnych tradycji i uczą, jak w każdej chwili korzystać z siły i energii Alp.

fot. Tirol Werbung
fot. Tirol Werbung
W tym tekście

Zdobywamy wysokie szczyty, wspinamy się na skalne ściany, odkrywamy tajemnice natury, kąpiemy się w przejrzystej wodzie górskich jezior i zachwycamy soczystą zielenią łąk. Tutaj spędzamy wspólnie czas, choć każdy z nas zajmuje się tym, co akurat lubi najbardziej. Możemy biegać, skakać, biec galopem na dół albo po prostu cieszyć się słońcem i pięknym widokiem. Góry i natura organizują nasz dzień (www.bergsommer.tirol.at).

Kulki się toczą. Zaczynamy grę!
Kule kręcą się, nabierają prędkości i spadają stromo w dół. Tego lata drewniane kule będą się turlać przez jeden z najstarszych limbowych lasów Europy, porastający zbocza góry Glungezer i wyczyniać po drodze karkołomne sztuki. Pierwsze pchnięcie wykonujemy sami i również sami określamy przebieg nadnaturalnej wielkości toru. Strome odcinki zwiększają prędkość kul, przeszkody ją redukują. Kule szukają sobie drogi przez labirynt z wydrążonych z drzewa limbowego rynien i pustych pni drzew, a my przyglądamy się im z fascynacją, czasem trochę pomagając: z przeciętych na pół pni i limbowych kłód, niczym z ogromnych klocków układamy nowy tor dla drewnianych kul (http://www.hall-wattens.at).

Wspinaczka dla najmłodszych

Powolutku, jeden ruch po drugim, każdy chwyt i każdy krok trzeba wybrać rozważnie. Nie chodzi o zdobywanie najwyższych szczytów, tylko o pokonywanie wielu drobnych trudności. To rzecz, z którą pod właściwą opieką poradzą sobie nawet moje dzieci. Tego lata Silvapark w Galtür zaoferuje ciekawą rozrywkę także najmłodszym. Powstaje tam pierwszy w Tyrolu rejon bulderowy dla dzieci, gdzie nasi najmłodsi będą udoskonalać koordynację ruchów i ćwiczyć wyobraźnię. (www.hall-wattens.at).

Zastrzyk adrenaliny nie tylko dzieci

W języku niemieckim mają różne nazwy: Flitzer, Coaster albo Rodler, ale jedno je łączy: szalona jazda w dół na płozach lub po szynach, ostre zakręty i ogromne emocje. To co w Fiss kryje się pod nazwą Fisser Flitzer, w Lienz nazywa się Osttirodler, w Zell Arena Coaster, a w Imst nosi szumną nazwę Alpine Coaster. Najszybsze, najdłuższe i najatrakcyjniejsze letnie tory saneczkowe w Tyrolu dają najwięcej radości (www.sommerfunpark.at lub www.osttirol.com oraz www.zillertalarena.com i www.imster-bergbahnen.at).

Mokre dzieciaki aż piszczą z radości

Pozwólcie nam się zanurzyć, chcemy się ochłodzić, chcemy się bawić! Woda to nasz żywioł, który przyciąga nas w magiczny sposób. Nic dziwnego, skoro w okolicy jest 80 odkrytych basenów, 29 jezior kąpielowych i ponad 600 stawów i sadzawek w górach i dolinach. Możemy się w nich pluskać, pływać i marzyć. I zapomnieć o całym świecie (www.wasser.tirol.at).

Przygody, które porywają

Ogień, woda, drewno i kamień to rzeczy, które na nas oddziałują i sprawiają, że chcemy się poruszać, dzięki sile własnych mięśni, sile wiatru albo słońca. Najważniejsze, że jesteśmy w samym środku i możemy chwytać, dotykać, słuchać… (www.hexenwasser.at).

Urwis jakich mało: pełen energii, zapału i zawsze musi coś napsocić. Wobec tego koniecznie potrzebuje, i powinien się wyszaleć. Idealnym dla niego miejscem będzie Lauserland - Kraina Urwisów. Poduszka do skakania, sieć do wspinania i zjazd na linie, a od tego lata, mini park linowy - to tylko niektóre atrakcje (www.alpbachtal.at).

Wąwozowe duszki? Nic o nich nie wiem. A jednak (razem z chochlikami i wodnymi skrzatami) przemykają się między ostrymi skałami i huczącym wodospadem. Aby wejść do ich królestwa, trzeba przebyć mierzącą 800 m kładkę i… już zaglądamy w 75-metrową przepaść, gdzie mieszkają te płochliwe stworzenia. Pokazują się tylko tym dzieciom, które wszystkimi zmysłami zagłębią się w ich tajemniczy świat (www.leutascher-geisterklamm.at).

Największe szczęście na świecie

Siodłamy konie i ruszamy galopem (niczym kowboje, Indianie czy po prostu szczęśliwi ludzie) i poznajemy świat z końskiego grzbietu, odkrywając przy tym rzeczy niezwykłe. np. 7 noclegów dla 2 osób i 1 dziecka do lat 12 w gospodarstwie agroturystycznym z jazdą konną wraz z opieką dla dzieci, woltyżerką, zabawami z końmi, jazdą konnym zaprzęgiem dla dzieci, jazdą na kucyku i innymi atrakcjami, od 497 EUR (www.darrehof.at).

Wsi spokojna, wsi wesoła…
Skąd się bierze mleko i jak powstaje z niego ser? Co jedzą kury i gdzie chowają jajka? Moje dziecko zadaje tysiące pytań. Na większość z nich najlepiej odpowie sam gospodarz. Przedstawia mojego synka zwierzętom, pozwala nakarmić świnie i pokazuje mu małe kózki. Nie wiedząc o tym, mały uczy się przyrody w zakresie wykraczającym poza szkolny program. Jestem z niego dumna, bo w wieku 6 lat potrafi wydoić krowę. 25 gospodarstw agroturystycznych dla rodzin z dziećmi w Tyrolu (www.urlaubambauernhof.at).

Przez lasy i łąki

Nauka przyrody na łonie natury: w lesie, wśród zwierząt, w górach.
7 noclegów dla 4 osób w przytulnej kwaterze (bez wyżywienia), codziennie pomoc przy zwierzętach, opieka nad własnym zwierzątkiem, degustacja kuchni regionalnej, wstęp do muzeum parku narodowego, od 448 EUR (www.urlaubambauernhof.at).

źródło: Tirol Werbung

Zapisz się do newslettera

Najlepsze oferty last minute, nowe kierunki i inspiracje na wyjazd.

Administratorem adresu jest SKIONLINE Sp. z o.o. Użyjemy go tylko do wysyłki newslettera aktywnelato.pl, za twoją zgodą, którą cofniesz linkiem w każdej wiadomości. Wysyłkę obsługuje na nasze zlecenie Digitree Group S.A. (system eNewsletter). Zapis potwierdzisz linkiem z pierwszego e-maila. Szczegóły: polityka prywatności.