
Moroccan House Hotel Marrakech
- Basen zewnętrzny
- Wellness
- Klimatyzacja
Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu
13 hoteli
Hotele i riady w Marrakeszu na kilka nocy, w medynie, w kasbie i w Guéliz.
Moroccan House Hotel Marrakech10.12 · 3 noceWylot z Krakowaod 799 zł za osobę
Hotel Relax Marrakech10.12 · 3 noceWylot z Krakowaod 899 zł za osobę
Ibis Marrakech Palmeraie10.12 · 3 noceWylot z Krakowaod 934 zł za osobę
Riad Shaloma17.12 · 3 noceWylot z Krakowaod 950 zł za osobę
Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu
Pokazano 13 z 13 ofert
Ranook. 1 h
Dzień zaczyna się w północnej części mediny, w medresie ukończonej w latach 1564–1565, wtedy największej szkole koranicznej Maghrebu. Wokół dziedzińca z płytkim basenem biegną mozaiki zellidż, rzeźbione cedrowe drewno i stiuki.
Medersa jest czynna codziennie od 9:00.
Ranook. 1 h
Kilka uliczek dalej mieści się Maison de la Photographie z dawnymi zdjęciami Maroka. Jej dach należy do najwyżej położonych tarasów mediny, więc stąd najlepiej widać plątaninę dachów.
Południeok. 1,5 h
Z tarasu schodzi się prosto w labirynt suków, ze skórą, lampami i przyprawami. Ceny ustala się w rozmowie ze sprzedawcą, a przewodników, którzy sami się oferują, lepiej grzecznie odprawić.
Południeok. 1,5 h
Na obiad zamawia się tanjię, golonkę jagnięcą duszoną godzinami w glinianym dzbanie z kiszonymi cytrynami i szafranem. W upał zostaje się potem w cieniu riadu do późnego popołudnia.
Wieczórok. 3 h
Po zmroku plac Dżamaa el-Fna zapełniają dziesiątki straganów z jedzeniem i kręgi słuchaczy wokół opowiadaczy, a nad nimi góruje minaret Kutubijji. Kolację je się przy straganach, z tadżinem, kuskusem i harirą.
Ranook. 1,5 h
Pałac Bahia otwiera się o 9:00, zanim zrobi się gorąco. Wielcy wezyrowie budowali go od lat 60. XIX wieku, a w około 150 pomieszczeniach wokół dziedzińców i ogrodów zachowały się malowane stropy z cedru.
Pałac jest czynny codziennie od 9:00 do 17:00.
Ranook. 1 h
Przez kasbę idzie się do Grobowców Saadytów przy meczecie Kasba. Najbogatsza jest Sala Dwunastu Kolumn, mauzoleum sułtana Ahmada al-Mansura, a samą nekropolię odkryto ponownie dopiero w 1917 roku.
Południeok. 1 h
Tuż obok leżą ruiny pałacu El Badi, ogromnego dziedzińca z basenami, otwartego do 17:00. Z jego murów patrzy się na dachy kasby, a w dole na zatopione ogrody dawnego dziedzińca.
Wieczórok. 1 h
Na koniec dnia wraca się pod minaret Kutubijji, który wyznacza w Marrakeszu kierunek do placu. Do meczetu nie wchodzą osoby niebędące muzułmanami, więc ogląda się go z ogrodów obok.
Ranook. 1,5 h
Ogród Majorelle otwiera się o 8:00 i rano jest w nim najmniej ludzi. Wokół willi w kolorze bleu Majorelle, w której działa Muzeum Berberyjskie, rosną kaktusy i palmy, a obok stoi Muzeum Yves Saint Laurent.
Bilety na ogród sprzedaje tylko oficjalna strona, a Muzeum YSL jest zamknięte w środy.
Ranook. 1,5 h
Muzeum otwarte w 2017 roku pokazuje projekty Yves’a Saint Laurenta, który razem z Pierre’em Bergé kupił w latach 80. ogród Majorelle. Po śmierci projektanta w 2008 roku jego prochy rozsypano w ogrodzie.
Południeok. 2 h
Z ogrodu idzie się do Guéliz, nowego miasta z czasów protektoratu francuskiego. Na obiad wybiera się jedną z nowoczesnych restauracji, a po południu wraca do mediny.
Popołudnieok. 1 h
Na koniec wyjazdu z placu Foucauld wynajmuje się dorożkę na godzinę jazdy wokół murów mediny. Cenę ustala się przed odjazdem.
W dwa dni mieści się medyna, plac i ogród Majorelle. Pierwszy dzień zostaje bez zmian, od medresy Ben Jusuf po wieczór na Dżamaa el-Fna, a drugiego rano jedzie się do ogrodu Majorelle, po południu do Pałacu Bahia, a Grobowce Saadytów, El Badi i Guéliz zostają na kolejny przyjazd.
Marrakesz to city break odwrócony w stosunku do europejskich miast.
Zimą, gdy w Polsce jest szaro, w styczniu w dzień jest tu średnio 19 stopni, a latem, przy średnim maksimum lipca blisko 38, zwiedza się tylko rano i wieczorem. Rytm dnia ustawia plac Dżamaa el-Fna. Za dnia pracują na nim zaklinacze węży, a po zmroku dziesiątki straganów z tadżinem, kuskusem i harirą i kręgi słuchaczy wokół opowiadaczy, za co UNESCO uznało plac w 2001 roku za arcydzieło ustnego dziedzictwa. Między porankiem a wieczorem mieszczą się medresa Ben Jusuf z dziedzińcem i basenem, malowane cedrowe stropy Pałacu Bahia i ogród Majorelle z willą w kobaltowym kolorze, na który bilety kupuje się wyłącznie na oficjalnej stronie. Mieszka się zwykle w riadzie, domu z dziedzińcem w głębi mediny, do którego od taksówki dochodzi się pieszo. Przy tygodniowym pobycie zostaje czas na dolinę Ourika w Atlasie Wysokim, około 30 km od miasta, albo na Essaouirę nad Atlantykiem, z medyną na liście UNESCO.
Pogoda w Marrakeszu odwraca polski kalendarz.
W styczniu w południe jest średnio 19,1 stopnia i na dachowym tarasie siedzi się w samej koszuli, ale po zachodzie słońca temperatura spada do około 6 (zdarza się, że i do 2), więc w riadzie bez swetra się nie obejdzie. Lipiec, ze średnim maksimum 37,7 stopnia, to z kolei miesiąc, w którym na ulicę wychodzi się rano i po zmroku, a w południe chowa w cieniu. Najrozsądniej przyjechać więc między październikiem a kwietniem, także w ferie. Trzeba tylko pamiętać o ramadanie: w 2027 roku potrwa mniej więcej od 8 lutego do 8 marca i wtedy ogród Majorelle oraz medersa Ben Jusuf zamykają się wcześniej, a za dnia miasto wyraźnie zwalnia. Na medynę, pałace i Majorelle potrzeba trzech nocy, przy tygodniu zostaje czas na dolinę Ourika w Atlasie Wysokim, około 30 km od miasta, i na Essaouirę nad Atlantykiem.
Hotel w starym mieście to zwykle riad: dom zbudowany wokół wewnętrznego dziedzińca, schowany w uliczce mediny, do której od taksówki ostatnie metry idzie się pieszo. Z mediny wszędzie da się dojść, tylko droga rzadko jest prosta, bo oznakowane trasy lubią prowadzić przez targi. W kasbie, na południowym skraju mediny, przy pałacu królewskim, ruinach El Badi i Grobowcach Saadytów, jest ciszej. Za murami, w Guéliz, nowym mieście z czasów protektoratu francuskiego, są dziś restauracje, sieciówki i sklepy znanych marek, a do Palmeraie, gdzie hotele stoją wśród palm, jest stąd około 10 km na północ.
Na Dżamaa el-Fna naganiacze i samozwańczy przewodnicy zaczepiają każdego, potrafią próbować rozdzielić parę albo zaprowadzić kogoś do „swojego” sklepu, a najlepiej działa na nich uprzejme, stanowcze „nie”, powiedziane bez zatrzymywania się. Henna do tatuażu ma być brązowa i naturalna (czarna potrafi uczulić). Ostrożnie też z telefonami z suków, wśród których trafiają się podróbki, i z butami, którym w podeszwę wklejono papier.
Lotnisko Menara leży około 9 km od mediny. Najtańszy jest autobus 19, który od 6:00 do 23:30 odjeżdża co pół godziny i po 15–20 minutach wysadza w okolicy placu Dżamaa el-Fna (naganiaczom, którzy twierdzą, że „dziś nie jedzie”, nie trzeba wierzyć). Taksówki spod terminalu jeżdżą po stałej stawce, wyższej niż w mieście, a od końca 2025 roku można też zamówić Ubera.
Po medynie chodzi się pieszo. Petit taxi, mała taksówka na dłuższe kursy, ma niby licznik, ale o cenę umawia się przed wsiadaniem, i tak samo jest z dorożką z placu Foucauld, którą bierze się na godziny.
Po zmroku na Dżamaa el-Fna dymi kilkadziesiąt straganów: tadżin, kuskus, szaszłyki i zupy, z harirą na czele, a przy stoiskach dla miejscowych ślimaki, soczewica i fasola.
Własnym daniem Marrakeszu jest jednak tanjia: golonkę jagnięcą z kiszonymi cytrynami, kminem, czosnkiem, szafranem i oliwą zamyka się w glinianym dzbanie i dusi godzinami, tradycyjnie przez całą noc w popiele domowego paleniska albo hammamu. Wcześnie rano przy Kutubijji smaży się riifę, składany naleśnik. Herbaciarze przy straganach nalewają zresztą napar z imbirem i cynamonem. Kolacje poza placem je się na dachowych tarasach riadów, a w Guéliz w restauracjach, które niczym nie różnią się od europejskich.
Trzy noce wystarczą na medynę, plac Dżamaa el-Fna, pałace w kasbie i ogród Majorelle. Przy tygodniowym pobycie dochodzą wycieczki w dolinę Ourika w Atlasie Wysokim i do Essaouiry nad Atlantykiem.
Autobusem 19, który jeździ co 30 minut od 6:00 do 23:30 i w 15–20 minut dojeżdża w okolice placu Dżamaa el-Fna. Taksówka z postoju przy lotnisku ma stałą stawkę, wyższą niż kursy w mieście.
W dzień ciepło, w nocy chłodno: w styczniu w dzień jest średnio 19 stopni, a noce schodzą do około 6. Hotele na zimowe wolne zbiera strona Marrakesz na ferie.
Wyłącznie na oficjalnej stronie ogrodu, która wysyła bilet z kodem QR. Bilety z innych serwisów nie uprawniają do wejścia, a Muzeum Yves Saint Laurent obok ogrodu jest zamknięte w środy.
Mniej więcej od 8 lutego do 8 marca 2027 roku, z dokładną datą zależną od obserwacji księżyca. Ogród Majorelle i medersa Ben Jusuf skracają wtedy godziny otwarcia, a w ciągu dnia miasto wyraźnie zwalnia.
Marrakesz ma w tym dziale strony na dwa terminy, w których pogoda sprzyja zwiedzaniu. Marrakesz na majówkę przypada na wiosnę, zanim przyjdą letnie upały, a Marrakesz na ferie to ucieczka od polskiej zimy, przy około 19 stopniach w dzień. Ferie w lutym 2027 roku po części pokrywają się z ramadanem, więc część zabytków będzie wtedy czynna krócej. Latem, przy średnim maksimum lipca blisko 38 stopni, zwiedza się tylko rano i wieczorem.
Pełną listę, także spoza tematu city break, pokazuje Marrakesz na liście i mapie: na mapie od razu widać, które riady schowane są w głębi mediny, a które hotele stoją w Guéliz albo wśród palm Palmeraie, jakieś 10 km od centrum. Do riadu w medynie ostatni odcinek idzie się pieszo, bo taksówki w wąskie uliczki nie wjeżdżają; w zamian wieczorem na Dżamaa el-Fna ma się kilka minut. Podobne słońce, tylko bez targowania się o każdy zakup, mają w tym dziale Lizbona i Ateny, a resztę miast zbiera strona city break.
Jesteśmy agentem turystycznym: umowę zawierasz z organizatorem albo dostawcą usługi wskazanym przy ofercie, a jego dane i warunki pokazujemy przed potwierdzeniem rezerwacji.
Najlepsze oferty last minute, nowe kierunki i inspiracje na wyjazd.