
Hotel Ramblas Barcelona
- City break
- Blisko centrum
- Blisko lotniska
Wylot z Warszawy (Modlin) · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu
57 hoteli
Hotele w Barcelonie na trzy noce i dłużej, od Eixample po Barcelonetę, z osobnymi stronami na majówkę, wakacje, wrzesień, sylwestra i last minute.

Hotel Ramblas Barcelona13.12 · 3 noceWylot z Warszawy (Modlin)od 1 359 zł za osobę
Catalonia Park Guell11.01 · 3 noceWylot z Krakowaod 1 409 zł za osobę
Occidental Barcelona 192911.01 · 3 noceWylot z Krakowaod 1 519 zł za osobę
Occidental Atenea Mar - Adults Only11.01 · 3 noceWylot z Krakowaod 1 479 zł za osobę
Wylot z Warszawy (Modlin) · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Wrocławia · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu
Last minute w Barcelonie

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Wrocławia · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Wrocławia · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Warszawy (Modlin) · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Warszawy (Modlin) · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Warszawy (Modlin) · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Warszawy · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Wrocławia · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Warszawy (Modlin) · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Warszawy (Modlin) · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu
Ranook. 1,5 h
Metro L2 albo L5 dowozi do stacji Sagrada Família, tuż przy bazylice. Wnętrze z lasem kolumn i kolorowym światłem z witraży ogląda się rano spokojniej, a na całość, razem z obejściem fasad, wystarczy półtorej godziny. Z placu przed budowlą widać centralną wieżę Jezusa Chrystusa, ukończoną z zewnątrz w 2026 roku.
Bilety sprzedaje się wyłącznie online, a w niedzielę bazylika otwiera się dopiero o 10:30.
Ranook. 1,5 h
Z Sagrady jedzie się metrem L5 do Diagonal, a tam przesiada na zieloną L3 do stacji Lesseps albo Vallcarca. Od nich do wejścia przy Avinguda del Santuari de Sant Josep de la Muntanya idzie się około 20 minut pod górę, częściowo ruchomymi schodami. W strefie zabytkowej czekają mozaikowa salamandra na schodach i taras widokowy; zwiedzanie zajmuje zwykle około godziny.
Bilet wpuszcza w wybranym przedziale czasowym, a wejście jest możliwe jeszcze przez 30 minut po nim.
Popołudnieok. 3 h
Z parku schodzi się w dół do Gràcii, kiedyś osobnego miasteczka, dziś dzielnicy wąskich uliczek i niewielkich placów. Obiad je się w barze przy którymś z nich, a potem można bez planu pokrążyć ulicami, gdzie turystów jest wyraźnie mniej niż w centrum. W sierpniu, w czasie święta Gràcii, mieszkańcy sami dekorują całe ulice.
Wieczórok. 2 h
Ulicami Gràcii dochodzi się do Passeig de Gràcia, alei przecinającej Eixample. Wieczorny spacer w dół mija fasady La Pedrery i Casa Batlló, które jutro rano ogląda się od środka. Na kolację zostają boczne ulice Eixample, spokojniejsze niż stare miasto.
Ranook. 3 h
Obie kamienice otwierają się o 9:00, a dzieli je kilka minut spaceru Passeig de Gràcia. Zwiedzanie Casa Batlló trwa około 1 godziny 15 minut, La Pedrera z audioprzewodnikiem zajmuje od godziny do półtorej. W obu przejście kończy się na dachu, więc na każdą rezerwuje się osobną godzinę wejścia.
Przy deszczu dach La Pedrery jest zamknięty dla zwiedzających.
Południeok. 2 h
Passeig de Gràcia kończy się na Plaça de Catalunya, skąd w stronę portu schodzi La Rambla. Po drodze stoi hala La Boqueria, z XIX wieku, choć pierwsza wzmianka o targu pochodzi z XIII. Obiad zjada się tu przy barze między straganami albo w uliczkach obok.
Boqueria działa od poniedziałku do soboty, w niedzielę targ jest nieczynny.
Popołudnieok. 2 h
Z La Rambli wchodzi się w średniowieczne uliczki Barri Gòtic. Plaça Reial z arkadami leży tuż przy Rambli, a do katedry idzie się stamtąd kilka minut wąskimi przejściami. W upalne popołudnie te ciasne ulice dają cień, którego na Rambli brakuje.
Popołudnieok. 1 h
Za Via Laietana, kilka przecznic od katedry, stoi sala koncertowa Lluísa Domènecha i Montanera z listy UNESCO. Zwiedzanie z przewodnikiem trwa około 50 minut i obejmuje widownię z witrażowym świetlikiem w suficie. Kto woli salę usłyszeć, a nie tylko obejrzeć, wybiera wieczorny koncert.
Godzinę zwiedzania wybiera się przy zakupie biletu, który najlepiej kupić z wyprzedzeniem.
Wieczórok. 2 h
Z Palau do El Born idzie się kilka minut w stronę morza. Wieczorem zapełniają się tu bary z tapas, a w całej Ciutat Vella życie toczy się do późnej nocy.
Ranook. 2,5 h
Metro L4 dowozi do stacji Barceloneta, skąd przez dawną dzielnicę rybacką dochodzi się do plaży. Rano na piasku jest jeszcze luźno i promenadą można przejść aż do wieży Sant Sebastià. Obiad warto zjeść w Barcelonecie, zanim wjedzie się na wzgórze.
Południeok. 0,5 h
Spod wieży Sant Sebastià kolejka linowa przejeżdża nad portem na Montjuïc, do górnej stacji przy Avinguda de Miramar. Z wagonika widać cały port i plażę, którą przed chwilą się przeszło.
Popołudnieok. 3 h
Od górnej stacji idzie się Avinguda de Miramar do Fundacji Joana Miró, która ma też własną restaurację. Po muzeum, przy stacji Parc de Montjuïc, wsiada się do drugiej kolejki, Telefèric de Montjuïc, i wjeżdża pod zamek na szczycie.
Fundacja Joana Miró jest zamknięta w poniedziałki, poza kilkoma świętami.
Wieczórok. 1 h
Na wieczór schodzi się zboczem w stronę Plaça d'Espanya, do kaskad pod Palau Nacional. Font Màgica po przerwie spowodowanej suszą znów daje pokazy wody, światła i muzyki, a po ostatnim do metra na Plaça d'Espanya jest kilka minut.
Pokazy odbywają się tylko w wybrane wieczory tygodnia, a ich godziny zmieniają się z miesiącem.
Na dwa dni łączy się pierwszy dzień z porankiem drugiego: Sagrada Família, Park Güell i Gràcia, a wieczorem jedna z kamienic Gaudíego przy Passeig de Gràcia, bo Casa Batlló jest otwarta do późna. Drugiego dnia La Rambla z Boquerią, Barri Gòtic i Palau de la Música, a na koniec plaża w Barcelonecie. Montjuïc z Fundacją Joana Miró i Font Màgica zostaje na następny przyjazd.
Barcelonę zwiedza się trochę jak wystawę architektury rozłożoną na całe miasto.
Gaudí jest wszędzie: przy Passeig de Gràcia w Eixample, w Parku Güell i w Sagradzie Família, przy której budowa wciąż trwa (centralną wieżę, Jezusa Chrystusa, ukończono z zewnątrz w 2026 roku). Obok niego Domènech i Montaner zostawił Palau de la Música Catalana, schowany w uliczkach starego miasta. Przy trzech nocach dobrze jest jeden dzień poświęcić Eixample, z Sagradą rano i Casa Batlló albo La Pedrerą po południu, drugi Ciutat Vella, od katedry przez Plaça Reial po El Born i targ Santa Caterina, a trzeci zacząć w Parku Güell i zejść przez place Gràcii. Wieczorem jest jeszcze Barceloneta albo Montjuïc, na który z Paral·lel wjeżdża funikular. Czwarta noc pozwala dołożyć kolejkę linową nad portem i Fundację Miró. W sierpniu w mieście jest najwięcej turystów, a w maju i we wrześniu od kamienicy do kamienicy chodzi się w lżejszym tłumie.
Przy dużej wilgotności już 28 stopni w lipcu i sierpniu (średnie maksimum według AEMET) potrafi męczyć, dlatego na zwiedzanie lepiej pasują maj, czerwiec i okres od końca sierpnia do października, z temperaturą około 19–23 stopni. Styczeń ma maksimum niespełna 14, a deszczu najwięcej spada we wrześniu i październiku. W sierpniu, gdy turystów jest najwięcej, część mieszkańców wyjeżdża i niektóre sklepy oraz restauracje stoją zamknięte do września. Święta warto mieć w kalendarzu. Na Sant Jordi, 23 kwietnia, ulice zapełniają się straganami z książkami i różami. Noc Sant Joan, 23 czerwca, to ogniska i fajerwerki, a sierpniowe święto Gràcii to ulice dekorowane przez samych mieszkańców. Około 24 września przychodzi La Mercè, z castells (wieżami z ludzi) i correfoc. Trzy noce starczą na Gaudíego i stare miasto, cztery pozwolą dodać Montjuïc albo plażę.
Na pierwszy raz Eixample ma sporo za sobą: siatkę prostych ulic wokół Passeig de Gràcia, Casa Batlló i La Pedrerę za rogiem, Sagradę Família w tej samej dzielnicy. Gràcia, kiedyś osobne miasteczko, to wąskie uliczki i place, na których turystów jest mniej niż w centrum. Ciutat Vella wybiera ten, kto chce mieć katedrę, La Ramblę i El Born na wyciągnięcie ręki, a z morzem pod oknem zostaje Barceloneta albo hotele przy plażach Sant Martí.
Za stare miasto płaci się hałasem. W Ciutat Vella hotele stoją w samym środku nocnego życia i wieczorem pod oknem bywa głośno. Spokojniej jest w Eixample, w Gràcii i przy Sants, choć zabudowa jest tam równie gęsta. Hotele na zboczach górnych dzielnic mają widok, ale do najbliższej stacji metra bywa z nich daleko. I jeszcze jedno: w czasie targów Mobile World Congress o wolny pokój przy Fira jest trudniej niż zwykle.
Z lotniska Josep Tarradellas Barcelona-El Prat do miasta jest 16 km. Najmniej kłopotu sprawia Aerobús: wsiada się pod T1 albo T2 i wysiada dopiero na Plaça de Catalunya. Rodalies R2 Nord odjeżdża tylko spod T2 (z T1 dowozi tam darmowy autobus między terminalami), ale za to zatrzymuje się w Sants i na Passeig de Gràcia, tuż przy kamienicach Gaudíego. Linia metra L9 Sud staje przy obu terminalach, ale do centrum nie dojeżdża: po drodze do hotelu trzeba się przesiąść, choćby na Torrassie do L1.
Po Ciutat Vella i Eixample chodzi się głównie pieszo. Kiedy nogi odmówią, zostaje metro, w którym linie rozróżnia się kolorami, a z tym samym biletem w ciągu 75 minut można przesiąść się do autobusu, tramwaju albo pociągu FGC. Przy wyjeździe na lotnisko łatwo o kłopot, bo na lotniskowych stacjach L9 Sud karnet T-casual na 10 przejazdów nie otwiera bramek i trzeba mieć Airport Ticket albo kartę Hola Barcelona. Funikular na Montjuïc odjeżdża z Paral·lel i jeździ na zwykłym bilecie.
Pa amb tomàquet, czyli chleb natarty pomidorem, z oliwą i solą, Katalończycy jedzą prawie do wszystkiego: do sera, anchois, kiełbasy butifarra.
Escalivada (bakłażan, papryka i cebula upieczone w żarze) trafia na stół zimna, crema catalana z kolei ze skorupką przypalonego cukru. Calçotada to już całe wydarzenie. Grillowane cebule calçots macza się w sosie salvitxada z orzechów, pieczonych pomidorów, czosnku i papryczki ñora, a goście zakładają śliniaki. W święta Bożego Narodzenia na stół wjeżdża escudella i carn d'olla, rosół i mięso z jednego garnka, a 26 grudnia, w Sant Esteve, cannelloni z tego, co zostało. Po zakupy idzie się do Boquerii, do Santa Caterina, pierwszego krytego targu w mieście, przebudowanego przez Enrica Mirallesa i Benedettę Tagliabue, albo do Sant Antoni z 1882 roku, gdzie obok żywności sprzedaje się ubrania i książki.
Trzy dni wystarczą na Sagradę Família, Passeig de Gràcia, Park Güell i stare miasto. Przy czterech nocach zostaje czas na Montjuïc i Fundację Miró albo na leniwy dzień na plaży w Barcelonecie.
Bez przesiadki do samego centrum dowozi Aerobús, który z obu terminali jedzie na Plaça de Catalunya. Spod T2 odjeżdża też pociąg Rodalies R2 Nord, który staje w Sants i na Passeig de Gràcia. Metrem L9 Sud jedzie się z przesiadką i na bilet Airport Ticket albo kartę Hola Barcelona, bo zwykły T-casual na lotniskowych stacjach nie działa.
W Eixample albo w Gràcii, jeśli liczy się spokój i bliskość Gaudíego; Ciutat Vella ma wszystko pod ręką, ale nocą bywa tam głośno. Hotele blisko morza są w Barcelonecie i przy plażach Sant Martí, a całą listę z mapą ma strona hotele w Barcelonie.
Pa amb tomàquet, escalivadę i crema catalana zamawia się prawie wszędzie, a przed obiadem część Katalończyków idzie na vermut z przekąskami (fer el vermut). Po produkty i przekąski warto zajrzeć do hal Boqueria, Santa Caterina i Sant Antoni.
W maju, czerwcu albo od końca sierpnia do października, kiedy jest ciepło, ale nie upalnie. We wrześniu dochodzi La Mercè z castells i correfoc, a hotele na ten miesiąc zbiera strona Barcelona we wrześniu. Najwięcej ludzi jest w sierpniu.
Barcelona zmienia się z porą roku bardziej, niż sugeruje sam klimat. Na majówkę w Barcelonie dni są już długie, a średnie maksimum przekracza 20 stopni, co wystarcza na całodzienne chodzenie po Eixample. Lato, zebrane na stronie Barcelona na wakacje, zaczyna się nocą Sant Joan 23 czerwca, z ogniskami i fajerwerkami, a w sierpniu Gràcia świętuje z ulicami przystrojonymi przez mieszkańców; trzeba jednak liczyć się z upałem przy dużej wilgotności.
Zimą miasto jest spokojniejsze. Sylwester w Barcelonie wypada w środku świąt, które trwają tu od Bożego Narodzenia, przez Sant Esteve 26 grudnia, po paradę Trzech Króli, a o północy nad miastem strzelają fajerwerki. Wszystkie hotele w mieście, także w innych terminach, są na liście i mapie na stronie hotele w Barcelonie. Kto waha się między Barceloną a Madrytem, znajdzie drugie miasto na stronie city break w Madrycie: tam zamiast morza muzea Paseo del Arte, a Toledo w zasięgu jednodniowej wycieczki koleją. Pozostałe miasta, od Rzymu po Lizbonę, zbiera strona city break.
Jesteśmy agentem turystycznym: umowę zawierasz z organizatorem albo dostawcą usługi wskazanym przy ofercie, a jego dane i warunki pokazujemy przed potwierdzeniem rezerwacji.
Najlepsze oferty last minute, nowe kierunki i inspiracje na wyjazd.