
Hotel City Inn
- Blisko centrum
- Blisko lotniska
- Wellness
Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu
35 hoteli
Hotele w Budapeszcie na dwie noce i dłużej, w Peszcie przy Parlamencie, w dawnej dzielnicy żydowskiej i po stronie Budy, z terminami od majówki po sylwestra.

Hotel City Inn29.01 · 2 noceWylot z Krakowaod 529 zł za osobę
Corvin Hotel Budapest Corvin and Sissi Wing24.02 · 2 noceWylot z Krakowaod 557 zł za osobę
Corvin Hotel Budapest Corvin Wing24.02 · 2 noceWylot z Krakowaod 564 zł za osobę
Baross Hotel by Mellow Mood Hotels29.01 · 2 noceWylot z Krakowaod 594 zł za osobę
Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu
Last minute w Budapeszcie

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Krakowa · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Warszawy · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu

Wylot z Warszawy · przelot w obie strony
Więcej terminów w karcie hotelu
Ranook. 3 h
Spod mostu Łańcuchowego na wzgórze wjeżdża kolejka Budavári Sikló, zbudowana w 1870 roku. Na górze czekają Zamek Budański, kościół Macieja i Baszta Rybacka z siedmioma wieżyczkami (tyle, ile było plemion węgierskich), skąd patrzy się wprost na Parlament za Dunajem.
Na kolejkę Sikló kupuje się osobny bilet, w jedną stronę albo w obie.
Południeok. 1,5 h
Ze wzgórza schodzi się do Víziváros, pasa nabrzeża pod murami. Na obiad bierze się gulyás, który na Węgrzech jest gęstą zupą z wołowiną i papryką, albo łagodny paprykarz z kurczaka.
Popołudnieok. 2,5 h
Tramwaje 19 i 41 jadą budańskim brzegiem pod łaźnię Rudas u stóp Góry Gellerta. Pod kamienną kopułą z 1550 roku jest ośmiokątny basen turecki, a na dachu wanna z widokiem na Dunaj.
Łaźnia turecka jest we wtorki tylko dla kobiet, a w środy tylko dla mężczyzn; osoby poniżej 14 lat nie wejdą do Rudas.
Wieczórok. 1,5 h
Z Rudas przez most Elżbiety przechodzi się na peszteński brzeg, skąd odpływają statki wycieczkowe. Z pokładu widać naraz Parlament, Wzgórze Zamkowe i mosty z listy UNESCO, a na części wieczornych rejsów podają kolację.
Ranook. 1,5 h
Do Parlamentu wchodzi się przez centrum dla odwiedzających przy placu Kossutha, a wnętrza największego budynku Węgier ogląda się tylko z przewodnikiem. Przed wejściem warto obejść gmach od strony Dunaju, bo stamtąd widać go w całej długości.
Bilety na zwiedzanie o wybranej godzinie sprzedawane są w internecie, a w dni oficjalnych uroczystości Parlament nie przyjmuje zwiedzających.
Ranook. 1 h
Przez Lipótváros idzie się do bazyliki św. Stefana, której kopuła ma 96 metrów, dokładnie tyle co kopuła Parlamentu. Na taras widokowy na wysokości około 65 metrów wjeżdża się windą albo wchodzi schodami.
Południeok. 2 h
Tramwaj 2 jedzie peszteńskim nabrzeżem aż na Fővám tér, pod Wielką Halę Targową z 1897 roku. Na parterze kupuje się paprykę, wędliny i wypieki, a obiad, na przykład lángos, je się przy barach na antresoli.
Wieczórok. 2 h
Wieczorem wraca się nad Dunaj, na promenadę w dzielnicy V, z której przez rzekę widać Wzgórze Zamkowe. Kolację lepiej zjeść kilka ulic od Váci utca, bo restauracje przy niej żyją głównie z turystów.
Ranook. 2 h
Aleję Andrássyego przechodzi się pieszo, mijając gmach opery, a pod spodem jedzie żółta linia M1, otwarta w 1896 roku jako pierwsze elektryczne metro na kontynencie. Na końcu alei otwiera się Plac Bohaterów, a za nim park Városliget.
Południeok. 3 h
Neobarokowe kąpielisko Széchenyi z 1913 roku stoi w Városliget, przy stacji M1 nazwanej jego imieniem. Ogromny basen zewnętrzny działa także zimą, kiedy nad wodą unosi się para.
Bilet można kupić wcześniej w sklepie internetowym kąpieliska i ominąć kolejkę do kasy; w piątki kąpielisko jest czynne do 22:00.
Popołudnieok. 1,5 h
Metrem M1 wraca się w stronę centrum, do Terézváros, dzielnicy teatrów wzdłuż alei. W kawiarni zamawia się tort Dobosa, a na ulicy kürtőskalács, pieczony na rożnie i obtaczany w cukrze.
Wieczórok. 3 h
Wieczór kończy się w Szimpla Kert przy Kazinczy utca, pierwszym barze w ruinach, urządzonym w niewyremontowanej kamienicy dawnej dzielnicy żydowskiej. W okolicznych ulicach dzielnicy VII bary ciągną się jeden za drugim do późnej nocy.
W dwa dni łączy się Budę z łaźnią i Parlament z bazyliką. Pierwszego dnia po Wzgórzu Zamkowym idzie się do Rudas, a wieczorem płynie po Dunaju, drugiego po Parlamencie i bazylice zostaje czas na halę targową, a wieczór kończy się w Szimpla Kert; aleja Andrássyego i Széchenyi wypadają z planu.
Budapeszt to dwa miasta po obu stronach Dunaju i dzień najlepiej ułożyć tak, żeby rzeka była osią.
Rano Buda: kolejką Sikló spod mostu Łańcuchowego na wzgórze, kościół Macieja i Baszta Rybacka, z murów widok na Parlament. W południe przez most do Pesztu, gdzie Parlament zwiedza się z przewodnikiem, a z tarasu wokół kopuły bazyliki św. Stefana patrzy się z powrotem na zamek. Wieczór zostaje na dzielnicę VII, w której moda na bary w ruinach zaczęła się od Szimpla Kert przy Kazinczy utca. Drugiego dnia zamiast muzeów kąpielisko. Do Széchenyiego, w parku miejskim, dowozi żółta linia M1 (jeździ pod aleją Andrássyego od 1896 roku); Rudas z tureckim basenem stoi po drugiej stronie rzeki, pod Górą Gellerta. Kąpieliska nie zamykają się na zimę, więc w listopadzie albo lutym siedzi się w ciepłej wodzie przy mrozie, a potem idzie na zupę gulyás albo lángos. Na taką pętlę starczają dwie noce. Z trzecią zostaje jeszcze wieczór na statek między mostami.
Zimą, od listopada mniej więcej do początku marca, Budapeszt bywa szary i mroźny.
Śnieg pada tu w większość lat, a zewnętrzne baseny Széchenyiego są zimą otwarte jak zwykle, tylko para unosi się nad wodą. Wiosna przychodzi szybko: w marcu pogoda skacze, w kwietniu dni bywają już ciepłe, choć wieczorem przydaje się kurtka. Lato zaczyna się w maju i trzyma do połowy września, gorące, z gwałtownymi ulewami, które najczęściej trafiają się w maju i czerwcu. Sierpień to miesiąc dwóch wydarzeń. Na wyspie Óbuda przez tydzień gra Sziget, a 20 sierpnia, w święto państwowe, wieczorem nad Dunajem odpalane są fajerwerki. Dwie noce wystarczą na Parlament, Wzgórze Zamkowe i jedno kąpielisko, przy trzeciej starcza czasu na rejs i halę targową.
Na dwie albo trzy noce najwygodniej mieszka się w Peszcie, po tej stronie Dunaju, gdzie stoją Parlament, bazylika i Wielka Hala Targowa. Dzielnica V składa się z dwóch dawnych części miasta, Belvárosu i Lipótvárosu, i ma promenadę nad rzeką, z której patrzy się prosto na Wzgórze Zamkowe. Za nią zaczyna się Terézváros (VI), przecięta aleją Andrássyego, z operą, Akademią Muzyczną i kilkoma teatrami, a dalej Erzsébetváros (VII), dawna dzielnica żydowska, gdzie w podwórzach starych kamienic działają bary w ruinach.
Po stronie Budy, w dzielnicy I, mieszka się albo na samym wzgórzu, wśród brukowanych uliczek dzielnicy zamkowej, albo niżej: w Vízivárosie, między skarpą a Dunajem, lub w Tabánie obok łaźni Rudas. Najgłośniej jest w wewnętrznej części VII, między Király utca, Rákóczi út i Wielkim Bulwarem, a mieszkańcy tej dzielnicy imprez od lat skarżą się na nocny hałas, więc przy rezerwacji lepiej poprosić o pokój od podwórza. Na kolację przy Váci utca, na odcinku od placu Vörösmarty do mostu Elżbiety, szkoda wieczoru: tamtejsze restauracje żyją prawie wyłącznie z turystów.
Lotnisko Liszta Ferenca łączy z miastem autobus 100E Airport Express, który kursuje przez całą dobę (w nocy rzadziej, średnio co 30–40 minut) i jedzie do centrum około 40 minut. Wysiada się na Kálvin tér albo na końcowym Deák Ferenc tér, pod którym krzyżują się trzy linie metra. Zwykłe bilety komunikacji miejskiej w nim nie obowiązują, potrzebny jest bilet lotniskowy: najprościej kupić go kartą w czytniku w autobusie, ale sprzedają go też automaty i aplikacja BudapestGO (tylko w niej posiadacz biletu okresowego kupi tańszy bilet dopłaty).
Po Peszcie chodzi się głównie pieszo. Na dalsze odcinki są cztery linie metra, tramwaje i trolejbusy; z tramwajów najczęściej przydają się 4 i 6, jeżdżące po Wielkim Bulwarze, oraz tramwaj 2, który sunie peszteńskim nabrzeżem, a przez rzekę widać z niego Budę. BKK sprzedaje bilety na 30 i 90 minut, na dłuższy pobyt Budapest-travelcard na 24 albo 72 godziny, a Budapest Card łączy przejazdy ze zniżkami w muzeach. Na kolejkę Sikló kupuje się osobny bilet. Samochód, jeśli ktoś przyjechał nim z Polski, najlepiej zostawić w garażu hotelu, bo poza wakacjami ulice rano i po południu stoją w korkach.
Węgierska kuchnia kręci się wokół mięsa i papryki, niekoniecznie ostrej.
Gulyás jest tu gęstą zupą z wołowiną, ziemniakami i papryką, a to, co za granicą podaje się jako gulasz, Węgrzy nazywają pörkölt. Do tego paprykarz, czyli cielęcina albo kurczak w kremowym, łagodnym sosie, faszerowana kapusta (töltött káposzta) i halászlé, zupa rybaków, w każdym regionie gotowana trochę inaczej. Na ulicy je się lángos, smażony placek z ciasta drożdżowego, klasyka węgierskiego jedzenia ulicznego; kürtőskalács, pieczony na rożnie i obtaczany w cukrze, kupuje się na słodko, a tort Dobosa zamawia w kawiarni. Po zakupy idzie się do Wielkiej Hali Targowej przy Fővám tér (otwarta w 1897 roku, to największa i najstarsza kryta hala Budapesztu). Na parterze leżą papryka, wędliny i wypieki, w piwnicy ryby i kiszonki, a na antresoli je się przy barach.
Dwie noce wystarczą na Wzgórze Zamkowe, Parlament, bazylikę i wieczór w barach dzielnicy VII. Z trzecią zostaje czas na kąpielisko, rejs po Dunaju i zakupy w Wielkiej Hali Targowej przy Fővám tér.
Autobusem 100E Airport Express, który jeździ całą dobę przez Kálvin tér do Deák Ferenc tér. Na tę linię potrzebny jest osobny bilet lotniskowy, kupowany kartą płatniczą w autobusie, w automatach BKK albo w aplikacji BudapestGO; zwykły bilet nie wystarczy.
Széchenyi, jeśli chodzi o wielki basen pod gołym niebem w parku miejskim, czynny także zimą, albo Rudas, jeśli o turecką łaźnię z 1550 roku pod kopułą i wannę na dachu nad Dunajem. Kąpielisko Gellért jest zamknięte na wieloletni remont.
W dzielnicy V przy Parlamencie i bazylice albo w VI wzdłuż alei Andrássyego, skąd do większości zabytków dochodzi się pieszo. Dzielnica VII jest najbliżej barów w ruinach, ale w jej wewnętrznej części mieszkańcy od lat skarżą się na nocny hałas.
Tak, dla term: zewnętrzne baseny Széchenyiego działają nawet przy mrozie, a w Rudasie kąpie się pod XVI-wieczną kopułą. Na koniec roku jest osobna strona Budapeszt na sylwestra.
Budapeszt ma w tym dziale strony na każdy większy termin wolnego. Budapeszt na majówkę to wiosna, gdy dni są już ciepłe, a w parku Városliget za Placem Bohaterów spaceruje się wokół jeziora. Budapeszt na wakacje obejmuje lipiec i sierpień, z festiwalem Sziget na wyspie Óbuda i fajerwerkami nad Dunajem 20 sierpnia, a kto nie planuje z wyprzedzeniem, ma Budapeszt last minute z najbliższymi wyjazdami. Wrzesień, kiedy lato trzyma się tu do połowy miesiąca, ma osobną stronę terminu.
Pełny wybór hoteli w mieście, także spoza tematu city break, pokazuje strona Budapeszt na liście i mapie, na której łatwo sprawdzić, czy hotel stoi w dzielnicy V, przy alei Andrássyego, czy po stronie Budy. Dla porównania jest Praga: obie stolice są w zasięgu dojazdu z Polski, ale Praga układa się wokół zamku i mostu Karola, a Budapeszt wokół Dunaju, Parlamentu i term. Wszystkie miasta na krótki wyjazd, od Porto i Lizbony po Ateny i Neapol, zbiera strona city break.
Jesteśmy agentem turystycznym: umowę zawierasz z organizatorem albo dostawcą usługi wskazanym przy ofercie, a jego dane i warunki pokazujemy przed potwierdzeniem rezerwacji.
Najlepsze oferty last minute, nowe kierunki i inspiracje na wyjazd.